Hard Paint

Omijałem ten film dalekim łukiem,bojąc się ,że za bardzo zaboli. I miałem rację.

Niebezpieczne wersy

Nie wiem po co niektóre filmy powstają. Temat owszem nośny,niektóre dialogi, to perełki. Zamiast przydługiego filmu o wszystkim i niczym ,mógł powstać 50 -60 minutowy spektakl teatralny. Bardziej nośny niż to nic.

Najciemniejsza noc

Moim skromnym zdaniem,film próbuje nawiązywać do złotego okresu kina włoskiego, tz. nowej fali, i w niektórych scenach, robi to z powodzeniem. Ogólnie gorzki, wywołujący refleksję i pytanie,czy mamy prawo urządzać życie najbliższym, narzucając własne pojmowanie tego co właściwe, co mieści się w tak zwanych normach społecznych. i tu nasuwa się kolejne pytanie. dlaczego tak robimy? W trosce o osobę bliską ,czy z obawy, by i nas nie zaczęto inaczej odbierać, by nikt nie burzył tak mozolnie zbudowanego przez nas własnego komfortu życia.

Pocztówki z Londynu

Życie jak teatr,sztuka ,dzieło ? Kto z nas odróżni , kiedy mamy do czynienia z prawdziwym życiem,a kiedy z grą ? Czym jest piękno, a czym brzydota ? Kiedy mamy do czynienia z prawdą ,a kiedy z fałszem ? Jacy jesteśmy ? Jaki jestem ja, i kim właściwie jestem ? Może kolejnym powieleniem, fałszem, kiczem, w zasadzie nikim. Zaśmiecam tylko przestrzeń, przez jakiś czas,by stać się nawozem. Każdy z nas jest obrazem, niekoniecznie dziełem, pocztówką na pewno - niekoniecznie przesłaną .

Sodom

Jestem na tak,ale nie do końca. O ile treść mnie przekonuje,sam zadawałem sobie niektóre z pytań, pojawiających się w wypowiedzi dojrzalszego mężczyzny, o tyle gry młodszego nie kupuję. Z prostego powodu,jak można odtwarzać rolę hetero,gdy całym sobą krzyczy się, jestem pedziem.

Ciąg dalszy nie nastąpi

Film mnie nie wciągnął. Choć ma jeden wspólny mianownik i postawione zasadniczo pytanie, moim zdaniem, reżyser lekko przesadził, budując film na trzech wątkach,tożsamych. Lepszy efekt osiągnąłby skupiając się i rozwijając jedną z przedstawionych. Można obejrzeć i tyle. Dla mnie zero emocji.

Żegnaj, mamo

Pięknego życia.

Więcej tego typu filmów. Nie szkoda ani sekundy na jego oglądanie.

Nevrland

Poruszający.

Gorzkie lata

Nie wszystko we włoskiej kuchni jest do stawienia, tak jak i ten film.

Adwokat

Nic nie wiem na temat kinematografii litewskiej jak i o samym twórcy filmu. Dodam go do moich ulubionych. Przecież dałem 5 gwiazdek,ale walczyłem ze sobą.

Artykuł osiemnasty

Dokument powstał parę lat temu, a treść nadal ważna. Praktycznie w moim/naszym kraju/ nic się nie zmieniło,a odnoszę wrażenie ,że zrobiona parę kroków do tyłu. Polacy lubią zabawy ludyczne, takich też polityków wybierają. Kościół katolicki,mój kościół,już dawno rozminął się ze swoimi wyznawcami, i trzyma się jednego zapisu zawartego w księdze wiary,,jak PIS i im podobni artykułu 18 konstytucji RP. Polska może być ostatnim krajem,który te kwestie prawnie ureguluje,choć bardzo prawdopodobne,że wcześniej nastąpi apokalipsa.

Wszystko może się zdarzyć

Temat ważki. Główny bohater, mało przekonujący w swojej grze. Ba, nawet odniosłem wrażenie,że gej ,ciota ,pedał,jak kto chce homcia nazwać, przeleci wszystko, przyjaciela , jego brata,profesora,kasjera z Biedronki itd. Koniec filmu całkowicie spieprzony. A,odniosę się jeszcze do dwóch zdań wypowiedzianych w tym filmie; nie wszystko na tym świecie jest do wzięcia/ choć inaczej twierdzi gościu będący doktorem,/oby nie dusz/ i w kwestii drugiego zdania, które brzmiało "Nie bądź staroświecki" . Lubię takim być.

15 lat

Taaaki se.

Chłopak z ekranu

Zaczerpnięty z życia,choć koniec mnie zdziwił,zbyt ckliwy. Znam, w realu , osoby,które ufają i angażują się zbyt mocno, w tę grę. I nie trzeba ,sięgać daleko,wystarczy tuż obok. Pieniądz rządzi światem,tym w sakli micro, też. Nie ma to jak Kabaret. Utwory z tego filmu są genialne,sam fil także. A wracając to Chłopaka z ekranu,dałem 4 gwiazdki, byłoby 5,gdyby nie te nierzeczywiste zakończenie.

Kuzyni

Mam co najmniej rozdwojenie jaźni, jak reżyser przy tworzeniu. Film strasznie nierówny, sceny złe, pomieszane z dobrymi,nawet bardzo dobrymi. Na początku,myślałem,że to farsa,później komedia obyczajowa, z tych w gatunku polskich, ba nawet dramat obyczajowy. Ukryta choroba reżysera ,tak jak i w postać Ciotki. Głównie w początkowych scenach uwagę mą przykuł,cieknący kran w kuchni,później ciągle ta sama paląca się świeczka. Błędy w scenariuszu. Dewotka ciotka,bo taką była na początku wychowująca od maleńkości chłopaka ,pozwala mu na tatuaże, dziury w uszach,kolczyk w nosie.

Pocałunek

Nikt się po takich filmach nie spodziewa wielkich uniesień.Zwykłe Mechaniczne łupu-cupu,bez artystycznych scen,tak jak we wszystkich "dziełach " Alejandro. Może warto coś zaczerpnąć z Viscontiego ? Dwie gwiazdki, za owłosionych z wyczuciem Panów,bo takich, jak i sam reżyser,lubię.

Na końcu świata

Jest prosto,pastelowo,ciepło,choć jak to w filmach gejowskich,trochę schematycznie potraktowanie wejścia w strefę intymną. Jedno jest pewne, w natłoku nic nie znaczących i nie wnoszących filmów z tej tematyki,ten się wyróżnia i wart jest, by poświęcić mu czas. Ba nawet obejrzeć powtórnie.

Benjamin

Benjamin,och Benjamin. Jesteśmy - daj przytulić się.

7 minut

Właściwie,po co powstał ten film ? Jeśli tylko dla dekoracji wnętrz, za drogi i za długi.

Sauvage

Boli. Każdy chce kochać i być kochanym, bezwarunkowo.

Copa 181

Poruszający.

Telefon zaufania

Czy coś, może w tym filmie się podobać ? Temat- tak. Reszta - płaska. Najlepszy moment,wywołujący emocję ,odgłos strzału. A na pytanie z końcowych scen : "czy daliśmy z siebie wszystko". Odpowiedź brzmi, nie. Przykro mi.

Wszystko albo nic

Za długi, ale niezły. Po co amerykanie, w większości swoich filmów,muszą wszystko wyjaśniać. Wystarczyło zagęścić nieco scenariusz i skrócić film o 16,5 minuty, i stałby się filmem dobrym , na gejowską miarę.

We troje

Myślałem, że najgorszy film w życiu, już poza mną,a tu masz,jednak nie. ogólnie temat nośny, a twórcy postarali się by skreślić ich film, po 8 minutach. A może o to chodziło, by pokazać płyciznę odtwórców,bo nie aktorów, drętwy scenariusz,mizerne zdjęcia i reżyserię bez jakiegokolwiek planu. flagg