We troje /
Somos Tr3s

Kłopot z odtwarzaniem

Sprawdź połączenie z internetem i spróbuj ponownie.

Zobacz wskazówki i pomoc

Zainstaluj Adobe Flash

Twoja przeglądarka wymaga zainstalowania darmowej wtyczki Adobe Flash.

Kliknij aby pobrać

Zobacz także wskazówki i pomoc
aby przejrzeć listę zalecanych przeglądarek dla Twojego systemu.

We troje /
Somos Tr3s

Ocena: 3.9 / 5 (164 głosy)

    Dlaczego warto obejrzeć

  •   najnowszy film twórcy "Solo" i "Wysokiego napięcia"
  •   portret biseksualnego trójkąta
  •   zmysłowy i odważny

Opis

Nacho poznaje na imprezie Anę, rozwiedzioną młodą kobietę. Do rozmowy przyłącza się przystojny barman, Sebastian, który zaczyna flirtować zarówno z nią jak i z nim. Po miło spędzonej nocy cała trójka decyduje się wyjechać na weekend za miasto. Chociaż Nacho i Ana traktują to jako niezobowiązującą przygodę, Sebastian ma o wiele większe oczekiwania.

Tytułową trójkę bohaterów połączyła sympatia, która szybko przerodziła się w pożądanie. Nacho, Ana i Sebastian doskonale czują się ze sobą, a jednak inaczej podchodzą do tego, co dzieje się między nimi. Czy ich więź może być początkiem prawdziwego, poliamorycznego związku?

Film w reżyserii Marcelo Briem Stamma, twórcy Solo (jednego z chętniej oglądanych na Outfilmie thrillerów) i współautora filmów z serii Wysokie napięcie: mężczyźni i Wysokie napięcie 2: kobiety.

Zdjęcia

Komentarze

Jako osoba bi napiszę że bardzo mi się podobał film. Jest trochę dziecinny i prosty ale bardzo lekko i przyjemnie się oglądało. Co prawda nigdy nie chciał bym mieć 3 osób w związku, ale fajnie by było jakby się dało mieć to co oni.
Polecam zalukać bo warto :)

Obejrzałem z ciekawości. Początek drętwy i akcja wolno nabiera tempa. Sam wątek osobliwy i mało realny, ale im się udało. Oby wytrwali. Sam nie chciałbym takiego związku, lecz ten filmowy jest bardzo optymistyczny. Łysolek jest bardzo pociągajacy i nic dziwnego, że elektryzuje pozostałą dwójkę. Polecam jako relaks.

nie wiem jak przebrneliscie przez ten film ale to jest najgorszy film jaki tu widzilem.Tragedia.Udalo mi sie obejrzec z 70 % i sie poddalem

...baba pijana - dupa sprzedana,,,,a potem już poszło.Jeszcze bardziej nudne już trójkąty na redtube.

Ciekawy temat i stosunkowo rzadko poruszany w filmach, ale wykonanie słabiutkie... Słabe dialogi, słaba gra aktorska, przewidywalność... ogólna mizeria. Szkoda!

Z pewną dozą nieśmiałości zabierałem się za kolejny film argentyński, ale dziś już wiem, że obawy były niesłuszne. Bardzo fajna prezentacja, odbiegająca trochę od naszego europejskiego pojęcia filmowej fikcji czy opowieści, to niemal reportaż z życia trójki młodych ludzi, ale przedstawiony tak realistycznie, że są niemal w zasięgu ręki, tak bardzo prawdziwi jakby byli moimi znajomymi. Duża frajda, tym bardziej, że widać nie tylko słodkie i barwne strony życia, ale te bardziej przyziemne i bardziej szare również. Gorąco polecam, naprawdę warto.

Bardzo ładny, mądry i spokojny film. Warty obejrzenia i dla samej historii, jak i tej ciekawej atmosfery kina latynoamerykańskiego:)

Jak dla mnie film za wolno się rozkręcał tzn. długo nie mogli się zdecydować. Chyba zabrakło mi więcej scen z ich codzienności. A może to było celowe? Ogólnie film wart obejrzenia. Chociaż Nacho nie był bi i nie miał wcześniej do czynienia z facetami (tak wynika z opowieści o sobie) to jakim cudem tak od razu poszedł z facetem (i kobietą) do łóżka. Nie wiem czy nie będąc bi tak szybko zacząłbym pożądać innego faceta. To w tym filmie było dla mnie trochę dziwne, w sensie, że to tak o to się stało.

Myślałem, że najgorszy film w życiu, już poza mną,a tu masz,jednak nie. ogólnie temat nośny, a twórcy postarali się by skreślić ich film, po 8 minutach. A może o to chodziło, by pokazać płyciznę odtwórców,bo nie aktorów, drętwy scenariusz,mizerne zdjęcia i reżyserię bez jakiegokolwiek planu. flagg

Jeśli reżyser nie ma nic mądrego do powiedzenia, to musi obnażyć krocza bohaterów, aby przynajmniej erotomanów przyciągnąć do filmu, bo im nic więcej nie trzeba. Autor próbował sprzedać iluzję o trójkątach, ale po drodze zabija nudą! Czy ktoś w ogóle widział na oczy stały związek poliamoryczny, tzn. taki, który przetrwałby do końca? Trudno zbudować tradycyjny związek, bo poza radością i przyjemnościami, to też ciężka praca nad nim, a przede wszystkim trzeba mieć olbrzymie szczęście, trafić na tę właściwą osobę, a cóż dopiero na dwie czy więcej (to już iluzja)!

Przeciętny film. Może dlatego że jestem gejem a nie bi, więc stąd taka ocena.