Niebezpieczne wersy /
Bashment

Kłopot z odtwarzaniem

Sprawdź połączenie z internetem i spróbuj ponownie.

Zobacz wskazówki i pomoc

Zainstaluj Adobe Flash

Twoja przeglądarka wymaga zainstalowania darmowej wtyczki Adobe Flash.

Kliknij aby pobrać

Zobacz także wskazówki i pomoc
aby przejrzeć listę zalecanych przeglądarek dla Twojego systemu.

Niebezpieczne wersy /
Bashment

Ocena: 3.1 / 5 (92 głosy)

    Dlaczego warto obejrzeć

  •   dogłębne i mądre spojrzenie na rasizm i homofobię
  •   środowisko muzyków dancehall
  •   współpraca w walce z nienawiścią

Opis

J.J. jest aspirującym raperem, pisze świetne teksty, a publika go kocha. W dancehall’owym środowisku jest jednak podwójnie wykluczony: jest biały i jest gejem. W trakcie jednego z muzycznych występów jego chłopak zostaje brutalnie pobity, a sprawcy tłumaczą się tym, że zostali sprowokowani. Prawnik, dzięki któremu udało im się uniknąć wieloletniej odsiadki proponuje J.J’owi współpracę. Chce przeanalizować homofobiczne teksty piosenek dancehall i pozwać producentów, kompozytorów, wytwórnie i artystów, pośrednio odpowiedzialnych za przemoc płynącą z ich muzyki.

Zdjęcia

Komentarze

Wielkie rozczarowanie, 1…

Wielkie rozczarowanie. Znowu bardzo bulwersujący i słaby film od Ariztical Entertainment. Film jest pełen przemocy i rasistowskich odzywek oraz odpychających postaci. Skrajność goni skrajność. Zamiast karać zbrodnie, to akcent w filmie jest położony na abstrakcyjnych tematach zastępczych, które przez szokowanie mają wzbudzić zaciekawienie u widza. Nie udaje się to jednak i treść filmu wygląda czasami nawet jak kpina.

Pytanie do Outfilm: nie można usunąć swoich komentarzy?
Przy edycji istniejących treść poprzednich trafia do nagłówka?

Film w ciekawy, dynamiczny i nieco kontrowersyjny sposób pokazuje współczesne pomieszanie rasizmu i homofobii w środowisku muzycznym dancehall. Zdarza się, że muzyka nie łagodzi obyczajów...

obejrzałem, a oglądając doznałem orgii uczuć: od obrzydzenia aż po zachwyt. Obecnie jestem wstrząśnięty, a nie zmieszany - naprawdę nie wiem co napisać... Film zaskakujący pod wieloma względami, zmącił mój światopogląd, a to oznacza, że jako dzieło sztuki osiągnął to, co powinien osiągnąć.

Nie wiem po co niektóre filmy powstają. Temat owszem nośny,niektóre dialogi, to perełki. Zamiast przydługiego filmu o wszystkim i niczym ,mógł powstać 50 -60 minutowy spektakl teatralny. Bardziej nośny niż to nic.