7 minut /
7 minutes

Kłopot z odtwarzaniem

Sprawdź połączenie z internetem i spróbuj ponownie.

Zobacz wskazówki i pomoc

Zainstaluj Adobe Flash

Twoja przeglądarka wymaga zainstalowania darmowej wtyczki Adobe Flash.

Kliknij aby pobrać

Zobacz także wskazówki i pomoc
aby przejrzeć listę zalecanych przeglądarek dla Twojego systemu.

7 minut /
7 minutes

Ocena: 3.1 / 5 (122 głosy)

    Dlaczego warto obejrzeć

  •   Porywająca fabuła
  •   Przejmująca historia zainspirowana prawdziwymi wydarzeniami
  •   Piękni, młodzi aktorzy

Opis

Jean (Antoine Herbez) - 55-letni policjant, znajduje swojego syna Maxime'a i jego chłopaka powieszonych w pokoju hotelowym. Sekcja zwłok ujawnia, że Maxime zmarł w wyniku przedawkowania GHB dokładnie siedem minut po swoim chłopaku. Zrozpaczony ojciec rozpoczyna śledztwo, które prowadzi go wprost do klubu BISOU, gdzie poznaje Fabiena. Jean zaczyna mieszać żałobę z pragnieniem poznania świata syna i zacieśnia więź z nowo poznanym, młodym chłopakiem.

Zdjęcia

Komentarze

Kolejny, po wczorajszym "15 lat", kontakt z samozniszczeniem, niszczeniem innych, bezsensem życia, poszukiwaniem nieistniejącego sensu, pustka, próżnia... Wydawało mi się, że film powinien umożliwić poznanie, polubienie czy zauroczenie bądź znienawidzenie. Niestety tak się nie stało. Akcja słabo prowadzona, trochę jak strumień świadomości, biegnie leniwie swoim własnym torem, nie dając żadnej pewności czy dotrze do jakiejś mety. Jest bardziej jak pocięty, poszarpany reportaż, który nie wciąga. Na szczęście życie, którego wycinek usiłuje niezręcznie pokazać, jest zupełnie inne. Lepiej skupić właśnie na nim.

Film na początku zapowiadał się ciekawie, ale wątek chłopaków zszedł głównie na ojca, który chce poznać świat jego syna. Ładne zdjęcia, powolna, trochę płytka fabuła. Klimaty klubowe, ładny chłopak drugoplanowy. Ojciec poznaje rąbek homoseksualnego świata i rzeczywistości. Niestey sam jest nieokreślony i niewyraźny. Rodzicielską miłość przelał trochę na kolegę swojego syna. Próbuje zrozumieć wydarzenia z początku filmu i na końcu filmu można się domyślać, że chyba zrozumiał. W sumie film umiarkowany. Powierzchownie taki sobie, senny, ciepły, niewyraźny obraz, ale jest przestrzeń do refleksji, nad sensem w głębszej warstwie filmu, który nie daje jednoznacznych odpowiedzi. Ogólnie smutny, chociaż w filmie nie ma rozpaczy. Film mnie nie zauroczył, ale lubię jak można film interpretować na różne sposoby, obdzierać z warstw, analizować. A ten się da.

Nierzeczywisty. Zmyślony. Bardziej groteska niż dramat. Stereotypowy. Szkoda, że kolejny film pokazuje środowisko gejowskie jako bagno i dno totalne. Nie ma się co dziwić homofobom. Zdecydowanie nie polecam, strata czasu.

Nie jest to mroczny przedmiot pożądania. Da się oglądać, ale ciężko. Skoro film zainspirowany prawdziwymi zdarzeniami , nic mnie nie dziwi. Jednak można dotrzeć do rdzenia, odzierać kolejne warstwy .Daję 3 gwiazdki.

Właściwie,po co powstał ten film ? Jeśli tylko dla dekoracji wnętrz, za drogi i za długi.

Kilka fajnych scen i... to wszystko. Może i był pomysł na ciekawy scenariusz ale... czegoś zabrakło.

Atmosfera jak w Bondzie ;) Gra aktorska taka, że gdy główny bohater umarł na początku filmu, to potem oddychał... Żartuję, nie jest tak źle. Film jest ciekawy i warto go zobaczyć :)

Nasluchali się chłopaczki-laleczki przebojów typu;
wszystko czego dziś chcę,pamiętaj o tym
polecieć chcę tam i z powrotem
z ramion twych wprost do nieba......no i raz nie było z powrotem i czy warto o tym robić durny film.A ten tatuś twardziel co to chetnie dupcie wypina to mocno naciągane rojenie twórców.