Łowca /
El cazador

Kłopot z odtwarzaniem

Sprawdź połączenie z internetem i spróbuj ponownie.

Zobacz wskazówki i pomoc

Zainstaluj Adobe Flash

Twoja przeglądarka wymaga zainstalowania darmowej wtyczki Adobe Flash.

Kliknij aby pobrać

Zobacz także wskazówki i pomoc
aby przejrzeć listę zalecanych przeglądarek dla Twojego systemu.

Łowca /
El cazador

Ocena: 3.5 / 5 (214 głosów)

    Dlaczego warto obejrzeć

  •   wrażliwe studium dorastania
  •   klimatyczny, mroczny i ambitny thriller
  •   film twórcy „Blondyna” i „Hawaii”

Opis

Ezequiel jest nastolatkiem, który zaczyna odkrywać swoją seksualność. Kiedy poznaje tajemniczego, starszego od siebie Mono, szybko się zakochuje. Mono zaprasza go na weekend do domu swojego kuzyna. Dom jest pusty, ale Ezequiel ma wrażenie, że nie są tam sami. Po tym czasie spędzonym razem Mono nagle znika i przestaje odpowiadać na wiadomości. W pewnym momencie Ezequiel odkrywa filmik nakręcony podczas ich wspólnego weekendu, na którym on i Mono uprawiają seks.

Argentyński thriller w reżyserii Marco Bergera, jednego z najbardziej znanych twórców kina LGBT („Blondyn”, „Hawaii”, „Wysokie napięcie: mężczyźni” ). W rolach głównych m.in. Lautaro Rodríguez („Mój najlepszy przyjaciel”) i Juan Barberini („Koniec wieku”).

Film otworzy LGBT Film Festival Online na Outfilmie. Dostępny już od 24 października!

Zdjęcia

Komentarze

Jedyny plus to fajni młodzi chłopcy. A sam film to straszna dłużyzna reżyser stawał na głowie żeby wycisnąć te 100 minut nagrania i móc powiedzieć że to film.

glupoty piszesz nie zrozumiałes problem mlodych chlopcow i porno pedofili a tak bardzo na czasie w naszej zasciankowej i katolickie polsce To przykad na brak edukacji o seksualnosc kazdego młodego czlowieka i wielki dramat (skala samobój )

Miłośnicy thrillerów mogą być zawiedzeni. Dominuje wątek odkrywania swojej seksualności, który toczy się w powolnym tempie. Fabuła chyba była wymyślana podczas kręcenia filmu. Tylko uroda bohaterów i poetycka atmosfera pozwalają przetrwać seans.

Niestety dołączam się do krytyków ciężkie kino aktorzy ok fajni ale fabuła i przebieg ciężki i trudny a liczyłem, że wreszcie coś się odmieni ciekawe jak długo będziemy czekać na projekcję w stylu Tamte dni a zakup serialu Love Victor. Byłoby super

Film może byłby dobry gdyby był dopracowany. Niedokonczone pourywane sceny, przeskoki z łazienki jednego chłopaka gdzie domyślamy się że był seks do pokoju drugiego gdzie wygląda jakby dopiero zamierzali to zrobić. Bardzo chaotyczny film przez co stracił wiele na wartości.

Momentami przeciągnięty. Daleko mu do thrillera, a co dopiero do dramatu. Film obyczajowy, ale mocno niedopracowany. Berger w poprzednich swoich filmach również tak opowiadał historię, więc nic odkrywczego tu nie znajdziecie. Szkoda.

Marco Berger zaskakuje. Miałem go za niepoprawnego romantyka branżowego kina z charakterystycznym zacięciem do pokazywania argentyńskiego "fado". Nie tym razem. Film porusza ciężki, nieprzyjemny ale bardzo ważny społecznie temat - pedofilia i dziecięce porno oraz bezwzględne wykorzystywanie nastolatków w dobie inicjacji. Brrrrr. Przyznaję, że daleko mi było do komfortu oglądając niektóre sceny. Nawet z poprawką na typowe dla Marco prowadzenie kamery czy ujęcia. W tym przypadku każda kolejna scena ma potęgować - ale nie napięcie tylko poczucie duszności i dyskomfortu. Doskonałym pomysłem było ograniczenie intymności pomiędzy bohaterami do minimum i jedynie sygnalizowanie wydarzeń tak aby widz dopowiedział sobie resztę. NIe do końca zrozumiała motywacja postępowania głównego bohatera w momencie gdy zna już sytuację wprowadza dodatkowy element uczuciowej schizofrenii. Z ulgą przyjmujemy więc końcowy twist a ostatnia scena daje nadzieję na oczyszczenie. Mam jednak świadomość, że w realu bywa inaczej - mamy tego przykłady na domowy podwórku, tak dobitnie widoczne w filmach braci Siekielskich.
Mimo swojego uwielbienia dla Marco raczej nie będę wracał do tej pozycji, choć doceniam małe prezenty dla fana - drobne "easter eggs" jak pomarańczowy diaskop Eugenia z "Hawaii" w pokoju Ezechiela, aktorka grająca babcię - w "Hawaii" grała panią dającą pracę w ogrodzie Martinowi, czy taras na dachu, na którym wiele chwil spędzili Juan i Gabo sami i z przyjaciółmi w "Blondynie".
Mimo wszystko 4 gwiazdki :)

Obejrzałem . Mocne ,dobre kino i jak już ktoś napisał w komentarzach , porusza bardzo ważny temat . Szokiem są dla mnie negatywne komentarze ! Kim są ich autorzy? Chyba ludzikami myślącymi tylko czterema literami! Przepraszam ,ale musiałem to napisać .

Film rzeczywiście porusza bardzo ważny temat a nawet tematy. Niestety uważam, że w wielu miejscach są przedstawione nieporadnie i niespójnie. Mam wrażenie jakby ktoś powycinał jakieś wątki, prawdopodobnie seksualne które moim zdaniem dodałyby smaku całemu filmowi. Podniosłyby jego wartość i integralność. Jeśli chodzi o ludzików myślących czterema literami, to ja się nie obrażam, bo poniekąd taki jestem. Lubię piękne filmy z fabułą o namiętnej miłości ale ze wszystkimi szczegółami bez żadnej cenzury.

Jakie to szczęście,że nie jestem już słodki,piękny i młody.W żadnym pedofilu już żądzy nie wzbudze.Dla tych jednak ,którzy muszą sie obawiać film pewnie za mało porywający.

Film z potencjałem i nawet ciekawym klimatem i napięciem przed pierwsze 40 minut. Niestety w swoim całokształcie rozczarowujący z tendencjami do dłużyzn i braku logiki. Oczywiście główna para aktorów rekompensuje część niedociągnięć ale nawet ich wyjątkowa uroda nie zdołała uratować tego dzieła.

Film poruszający,każdy może coś znaleźć w tym filmie dla siebie.
Momentami może i nie do końca zrozumiały,urwane sceny.Ale pokazuje jak młody człowiek odnajdujący swoja seksualność,łatwo może paść ofiara zwyrodnialców.

Film dobry i traktujący o ważnych sprawach (dojrzewanie, odkrywanie seksualności, pornografia dziecięca), ale dłużyzny straszne i nawet urodziwa młódź nie rekompensuje tego...