Benjamin /

Kłopot z odtwarzaniem

Sprawdź połączenie z internetem i spróbuj ponownie.

Zobacz wskazówki i pomoc

Zainstaluj Adobe Flash

Twoja przeglądarka wymaga zainstalowania darmowej wtyczki Adobe Flash.

Kliknij aby pobrać

Zobacz także wskazówki i pomoc
aby przejrzeć listę zalecanych przeglądarek dla Twojego systemu.

Benjamin /

Ocena: 3.3 / 5 (153 głosy)

    Dlaczego warto obejrzeć

  •   Znakomity gejowski romans w stylu „Zupełnie innego weekendu”
  •   Gwiazdorska rola Colina Morgana („Przygody Merlina”)
  •   Film, na który od dawna czekaliśmy

Opis

Słodko-gorzki gejowski romans z gwiazdorską obsadą. Godny następca „Zupełnie innego weekendu”.

Benjamin (w tej roli Colin Morgan znany z „Przygód Merlina”) jest młodym reżyserem filmowym, który dobrze pamięta wielki sukces swojego pierwszego filmu. Teraz przygotowuje się do premiery kolejnego, ale zdaje sobie sprawę, że nie jest już tak dobry. Zrezygnowany i przygnębiony porażką, poznaje przypadkiem Noah (Phénix Brossard z „Pożegnania”), studenta muzyki z Francji, który zupełnie zawraca mu w głowie. Nagle zaczyna odkrywać, że troszczenie się o kogoś innego niż on sam też może prowadzić do szczęścia.

Zdjęcia

Komentarze

Cóż to za dziwadło? Ten film nawet nie leżał koło "Zupełnie innego weekendu", a co dopiero mówić o byciu jego następcą. Rozczarowanie.

Zgadzam się z drugim głosem, że ten film nawet nie leżał (!) koło "Zupełnie innego weekendu". Inteligentny - jak sugeruje głos trzeci - to byłby wtedy , gdyby przedstawił tarapaty uczuciowe i miłosne chorego na Asperger syndrome, przez chwile sądziłem, że Benjamin cierpi na Asperger syndrome, ale nie .... chciałem go polubić - ale tak naprawdę komedia jest dość cienka, a fabułą jest banał, który w nieprzekonujący sposób zamazuje miłość i pożądanie

o pewnym kmiocie co miał dobrze,a chciał lepiej.Ograny schemat w gay cinema.

Tragiczny ten film, ani fabuła ani gra aktorska nie powala na kolana. Z nudów można obejrzeć, ale nie zostawi po sobie większego śladu.

Film nie jest zły, a nawet lepszy niż średni. Trafnie pokazuje rozterki człowieka we wstępnej fazie dorosłości.

Nie dość dobry, jak na zapowiedzi, reklamę, "Zupełnie inny weekend".
Można obejrzeć będąc w melancholijnym nastroju. Raczej samemu.

Jeśli miałbym określić ten film jednym słowem - pretensjonalny.
Nie ma tu żadnej historii miłosnej, a już na pewno nie na miarę "Zupełnie innego weekendu. To co możemy znaleźć to (chyba niezamierzony) obraz degrengolady współczesnych pseudoartystów. Uważają się za awangardę, a w istocie prowadzą bezsensowne burżuazyjne życie.

Współczuję …… tym, którzy…

Współczuję …… tym, którzy siądą do oglądania, takiego świata, takich problemów...

Głęboki, wciągający, bardzo dobrze zagrany wielowarstwowy film warty zobaczenia. Popularna warstwa fabularna nie jest zbyt głęboka a nawet wiele części filmu jest słabych i niezrozumiałych. Jednak film rozwija skrzydła w warstwie romantycznych emocji ;) Rozwijająca się miłość głównych bohaterów artystów ma często oryginalny przebieg, może stać się inspiracją dla wielu z nas jak można fajnie kochać i aktorzy świetnie odgrywają uczucia, emocje a nawet myśli, tak że można z nimi empatyzować.
Film za 5 gwiazdek i do kilkukrotnego obejrzenia. Nie mogło być inaczej skoro gra w filmie sam Phénix Brossard :)

kolejna nuudna gejowska gejodrama z depresją i blabla bla jaki jestem nieszczęśliwy i nikt mnie nie rozumie w tle. Może dla tego, że tu nie ma nic do rozumienia? Gdyby nie Merlin to bym wyłączył a tak zdążyłem odpowiedzieć na posty na fejsie.

Mnie się bardzo podobał. Mam na imię Amadeusz, mam 24lata i mieszkam w Warszawie. Z chęcią umówię się z kims komu ten film tez się spodobał

Film rewelka, bardzo angielski w humorze, te wszystkie teksty są po prostu jak z ulic Londynu... a historia, czy naiwna czy nie, a czy innaczej jest w życiu czasami?