Tajemniczy nieznajomy /
Hunter

Kłopot z odtwarzaniem

Sprawdź połączenie z internetem i spróbuj ponownie.

Zobacz wskazówki i pomoc

Zainstaluj Adobe Flash

Twoja przeglądarka wymaga zainstalowania darmowej wtyczki Adobe Flash.

Kliknij aby pobrać

Zobacz także wskazówki i pomoc
aby przejrzeć listę zalecanych przeglądarek dla Twojego systemu.

Tajemniczy nieznajomy /
Hunter

Ocena: 2.4 / 5 (150 głosów)

    Dlaczego warto obejrzeć

  •   weekend z nieznajomym
  •   intrygująca i tajemnicza fabuła
  •   młodzi, świetni aktorzy

Opis

Gavin (Jack Falahee znany z serialu “How to Get Away with Murder”) wraca do swojego mieszkania w Nowym Jorku i na schodach zauważa nieprzytomnego chłopaka (Giles Matthey - aktor z “True Blood”). Mimo podejrzliwości i ostrzeżeń przyjaciółki postanawia się nim zaopiekować. Z czasem tajemniczy nieznajomy zaczyna go coraz bardziej fascynować.

Zdjęcia

Komentarze

Cóż, nieznajomy pozostał tajemniczy i stąd wielkie rozczarowanie.
Nie ma co marudzić, tylko trzeba zapamiętać, aby nieznajomych nie wpuszczać do swojego lokum.

Niestety słabizna. Gdyby film był bardziej dopieszczony fabularnie, to byłby przyjemniejszy film. Nieznajomy całkiem ciekawie się zapowiadał (i jego wątek). Nie wiem jakiego powodu słabości tego filmu się doszukiwać. Czy to kwestia reżysera-amatora, czy powierzchowności fabuły...Mam mieszane uczucia trochę...

Czytając wcześniejsze komentarze - nie wiem, może się nie znam, ale tego filmu nie zaliczyłbym do najgorszych

o przepraszam. Nie można wszystkich tak do jednego wora wkładać. Ja szukam w filmach LGBT jakiegoś tematu, poruszającej historii, a nie ciupciania. Jeśli chodzi o porównanie do innych filmów, ten po prostu wypada marnie. Są o wiele lepsze filmy, np. "Modlitwy za Bobby'ego", "Pokój Leo", "Odzyskać i stracić" i wiele innych.

To nie jest obraz opisujacy historie. To obraz opisujacy epizod i tak nalezy go odbierac. Bardzo podobala mi sie kreacja przyjaciolki glownego bohatera. Nienachalna narracja dodaje filmowi smaku ale jesli ktos spodziewa sie romansidla to sie zawiedzie. Mimo wszystko dosc ciekawy obraz skrytych pragnien.

był pomysł, byli chętni aktorzy. niestety całość wyszła do bani. Nikt nawet nie próbuje pchnąć akcji do przodu. Czekasz, że coś się stanie choć wiesz, że nie ma na to szans. szkoda czasu.

No cóż...film trochę męczący ale jakże trafnie opisuje puste życie typowych 20-latków. Alkohol, fajki, kac, impreza i brak umiejętności utrzymywania relacji. Aha, wszystko gubią albo im "kradną". Dramat ;-)

Czytam komentarze po obejrzeniu filmu i nie zachęcają do obejrzenia. Często gdy tu wchodzę to najpierw patrze komentarze, ale tym razem tego nie zrobiłem i nie żałuję, bo pewnie bym nie obejrzał go gdybym zobaczył je wcześniej. Polecam, warto zobaczyć ten film.

Film nieco męczący, ale czy inaczej wygląda życie współczesnej młodzieży?
Chcesz się wynudzić zajrzyj do pokoju młodszego brata albo wręcz idź z nim na imprezę 🤣

Cieszę się, że tajemniczy nieznajomy chociaż śniętego Gavina zafascynował. Bo mnie kompletnie nic tu nie zainteresowało.

Smutne, że coraz częściej muszę pytać - czy to jest pozycja na Outfilm? Bo jeden z bohaterów jest gejem? A jakość filmowa a właściwie jej brak to już się nie liczy? O czym jest ten film - czy raczej wprawka? O grupie irytujących, pozbawionych kręgosłupów i żyjących w ułudzie milenialsów z NYC? Kompletny brak historii, pomysłu, jakiejś refleksji. Ogląda się to jak zlepek scen, które do niczego nie prowadzą i nic nie wnoszą. I nawet Jack Falahee nic tu nie poradzi, bo zwyczajnie nie ma co grać. A przecież potrafi - wystarczy obejrzeć np. Sposób na morderstwo. Prośba do redakcji Onetu - apeluję o rozważniejszy dobór premier bo to co ostatnio się pojawia to produkty dość niskich lotów. Naprawdę na rynku nie ma wyboru?

To była krótka opowiastka o pieprzonym życiu. Takie ono właśnie jest, szare i nijakie. Rozrywki w nim nie ma zbyt wiele. Inna sprawa, że jak mówił Polański, kino powinno być inne niż życie, powinno bawić. Dla mnie ten film jest ok, może dlatego, że jestem od dłuższego czasu w cholernym dołku i ludzie, których spotykam (z branży) co raz bardziej mnie w ten dołek wpychają