Od początku do końca /
Do Começo ao Fim

Kłopot z odtwarzaniem

Sprawdź połączenie z internetem i spróbuj ponownie.

Zobacz wskazówki i pomoc

Zainstaluj Adobe Flash

Twoja przeglądarka wymaga zainstalowania darmowej wtyczki Adobe Flash.

Kliknij aby pobrać

Zobacz także wskazówki i pomoc
aby przejrzeć listę zalecanych przeglądarek dla Twojego systemu.

Od początku do końca /
Do Começo ao Fim

Ocena: 3.9 / 5 (97 głosów)

    Dlaczego warto obejrzeć

  •   historia prawdziwej, czystej miłości
  •   wspaniałe zdjęcia z zapierającymi dech widokami
  •   przystojni brazylijscy aktorzy

Opis

Historia bezwarunkowej, czystej i pięknej miłości między dwoma przyrodnimi braćmi Francisco i Thomásem. Rozgrywająca się w Rio de Janeiro akcja filmu pokazuje życie obu braci dorastających wspólnie w kochającej rodzinie. Kiedy osiągają pełnoletność, odkrywają, że miłość braterska, to nie jedyny rodzaj uczucia, który stanowi o ich nierozerwalnej więzi...

Zdjęcia

Komentarze

Też go już widziałem, ale chętnie obejrzę jeszcze raz. Urocza bajka . Przekraczanie tabu? W wypadku par LGBT nie ma to takiej siły rażenia jak wśród par hetero, bo potomstwa i tak nie będzie. Ale i w kulturze heteryckiej się ono zdarzało (Leopardi, Visconti u nas Stanisław i Anna Oświęcimowie Karłowicza). Jak to w bajce, katharsis nie będzie, tylko miły nastrój.

musze zadac topytanie bomnie meczy o 3 filmy czemu ognistego ptaka niema na outfilm my dwie i wielka wolnosc troche todzine ze filmy tongriro sa na innych pltfomach vod anie na outfilm akurat mydwie widzalm na ale kino aletedwa beda naoutfilm czy czy uzytkoniki ktory placi abonamet dla tongrio outflm bedzie musil ddotkowa zaplcic by tedwa filmy gdzis indzej objrzec co akurat mnie osobiscie dzii bo flmy tongrio poninny byc na outfilm

Temat kontrowersyjny ale mógł być ciekawy. Tutaj sama historia spłycona, prosta i praktycznie o niczym. Nawet temat zazdrości jest tu tylko wypowiedziany ale zabrakło większych emocji, spięć, energii. Dość powierzchowny a psychologii postaci praktycznie nie ma. Tu wszyscy są do siebie podobni.

Na koniec dorzucę, że wiersz "Oda do odbytu" przelała czarę goryczy i nie pozwala brać na serio filmu. Moja ocena 2/10

Jeszcze raz ja. Tym razem a propos poprzedniego komentarza. Dlaczego my, geje, oglądamy takie filmy i czego od nich oczekujemy? Wiwisekscji a la Dostojewski? Wolne żarty. Kobiety hetero (a i wielu takich mężczyzn, ale ci się wolą z tym nie obnosić) czytają i oglądają tradycyjne romanse, żeby sobie naprostować wywichnięte przaśną codziennością emocje, a niechby i łzawym unhappy endem. Gay, który na co dzień i co chwila doznaje wszelkich takich wywichnięć, potrzebuje fabuły doszlachetniającej jego marną egzystencję - na miarę znanych powszechnie heteryckich narracji. I lepiej z happy endem. Bo nieszczęścia ma dość w swojej codzienności. W tym filmie - wiem, że nie ma co go rozpatrywać jako dzieło sztuki, mamy i aluzje do Platońskiej teorii połówek, i romantyczną miłość idealną - wyzbytą z codziennej przaśności (jej scenerią jest zamożna i ewidentnie tolerancyjna rodzina latynoamerykańska, co tam na pewno nie jest regułą), protagoniści są śliczni, happy ending jest czasowo zawieszony - żeby nie było zbyt słodko. Czego chcieć więcej? Mnie się ten film kolejny raz spodobał i na pewno do niego wrócę jako do źródła wymarzonego optymizmu (a niechby i kiczowatego), gdy mi znowu nastroje opadną. Czego i Wam życzę.

Jeszcze raz zobaczyłem. Zdania nie zmieniłem. Polecam jednak tym razem czułą bohaterów pierwszą rozmowę w łóżku. Po. Nie cuchnie wam zatęchłym patriarchatem? A ta późniejsza, którą ktoś poprzednio nazwał "odą do odbytu" (nie uwierzę, że przedtem nie rajcował się skrajnym analem), to wszak nieśmiały krok gejowskiej seksualności ku uniwersalnej kulturze. Bo czym ma się różnić męskie opiewanie damskiego biustu, tudzież waginy (co mainstreamowa kultura już dawno łyknęła), od analogicznej u kobiet, a i u gejów fascynacji męskim podbrzuszem i pośladkami? I amen.