Solo /
Solo

Solo /
Solo

Ocena: 3.7 / 5 (423 głosy)

    Dlaczego warto obejrzeć

  •   Udany thriller psychologiczny.
  •   Zaskakujący rozwój fabuły.
  •   Przystojni argentyńscy aktorzy znani z "Nieobecnego" i "Wysokiego napięcia"

Opis

"Na pewno wiesz, z kim się umawiasz?"

Pełna niepokoju i zaskoczeń historia jednego spotkania.

Manuel (Patrico Ramos) trochę znudzony życiem poznaje na jednym z portali randkowych bardzo przystojnego faceta, Julia (Mario Veron, "Wysokie napięcie").

Gdy dochodzi do spotkania na żywo, wydaje się, że mężczyźni pasują do siebie idealnie, jednak z czasem odkrywają swoje 'drugie oblicza'. Pojawia się wzajemna nieufność, podejrzenia i kłamstwa, ale też kolejne fale pożądania.

Kameralny thriller psychologiczny, który początkowo sugeruje historię miłosną. Relacja dwóch mężczyzn rozgrywająca się pomiędzy intymnością a lękiem, pomiędzy sielankowymi planami na przyszłość a mroczną historią poprzednich romansów...

Zdjęcia

Komentarze

Miło, że ktoś czasem roku…

Miło, że ktoś czasem pokusi się o czerpanie z innych niż romans, komedia czy obyczaj gatunków filmowych by nieco odświeżyć branżowe kino. No ale jesteśmy w Argentynie - awangardzie sztuki filmowej LGBT a oni nie boją się eksperymentów.
Udany scenariusz - największy plus - rodem z najlepszych wzorów klasyki kryminału/thrillera wg Hitchcocka i Agaty Christy plus całkiem sprawni warsztatowo aktorzy przykuwają uwagę. Twórcy kilka razy sprawnie mylą tropy i aż do końca nie wiadomo kto tu jest kim w tej rozgrywce, a zdanie o bohaterach i ich kolorach - czarni czy biali - zmieniamy parę razy. Do tego fajna chemia między panami oraz - jak zwykle u Argentyńczyków - piękne w swej naturalności sceny erotyczne i mamy perełkę w postaci gejowskiego thrillera. Zaskakująco dobrego thrillera. Powiało świeżością :) Polecam

Niby nawet dobry pomysł ,nieźle dobrani fizycznie aktorze i sensowny scenariusz a jednak coś poszło nie taki film wypadł słabo , szczególnie ,że z reguły latynoskie filmy są na wysokim poziomie. Być może zawinił reżyser i realizator zdjęć ale w rezultacie widz otrzymuje dość przeciętny i przydługi film klasy B.

Ha ha ha! Parafrazując słowa Gombrowicza o Sienkiewiczu: pierwszorzędne kino trzeciorzędne. Lepiej chyba się ujarać przed obejrzeniem, przynajmniej ubaw jakiś z tego będzie.

Ciekawa gra... od bezbronnego chłopca w psychopatę... od psychopaty w bezbronnego... Grać psychopatię tak jak w tym filmie... niejako wymieniać się rolą jest po prostu genialne...

z początku dla mnie drętwy, później już sam się pogubiłem kto jest jaki, później tylko coraz ciekawiej. Trzyma w napięciu. Mimo wszystko polecam