Madame Satã /
Madame Satã

Kłopot z odtwarzaniem

Sprawdź połączenie z internetem i spróbuj ponownie.

Zobacz wskazówki i pomoc

Zainstaluj Adobe Flash

Twoja przeglądarka wymaga zainstalowania darmowej wtyczki Adobe Flash.

Kliknij aby pobrać

Zobacz także wskazówki i pomoc
aby przejrzeć listę zalecanych przeglądarek dla Twojego systemu.

Madame Satã /
Madame Satã

Ocena: 3.7 / 5 (40 głosów)

    Dlaczego warto obejrzeć

  •   KLASYK kina queerowego
  •   wierny obraz brazylijskiego społeczeństwa z pierwszej połowy XX wieku
  •   oparte na prawdziwej historii - portret ikony LGBT+

Opis

KLASYK KINA QUEEROWEGO - totalny "must see" - portret ikony XX wieku zaliczanej do najważniejszych w  historii osób LGBT+

Lata 30 - Lapa - biedna dzielnica Rio de Janeiro, zamieszkana głównie przez prostytutki i złodziejów. João należy do obu tych grup, jednak jego największym marzeniem jest występować na scenie. Czy uda mu się zerwać z życiem na marginesie społeczeństwa, aby zostać diwą?

João był postacią walczącą ze stygmatami społecznymi dotyczącymi czarnoskórych, niewolnictwa, analfabetyzmu oraz homoseksualności. "Urodziłem się banitą i tak będę żył!" Mężczyzna stał się żywym mitem, który wspierał i reprezentował wartości wyrzutków społeczeństwa, stając się rewolucyjną ikoną dla ruchu LGBT+.

Postać Madame Satã została zainspirowana filmem "Madame Satan" o kobiecie, która postanawia rozkochać na nowo swojego męża podczas maskarady, przebierając się w femme fatale.

Film wygrał kilkadziesiąt nagród, w tym m.in. dla najlepszego filmu, scenariusza, kostiumów, aktora pierwszoplanowego i aktorów drugoplanowych, odbijając się szerokim echem w queerowej społeczności.

Gęsty, mroczny i fascynujący portret nietuzinkowego człowieka, który ostentacyjnie nie chciał dać się zaszufladkować.        Paweł T. Felis, Gazeta Wyborcza

Karim Ainouz w imponującym debiucie prowadzi widza śmierdzącymi rynsztokami do brudnych melin, gdzie kwitnie rozpusta, prosto w lata 30. ubiegłego wieku. "Madame Sata" można oglądać jak reportaż ze świata nieuporządkowanego, nieskładnego, jakby niedopracowanego. Świata, w którym refleksję wyparły instynkty, intuicja, prawo do życia w zgodzie z własną naturą. Nawet za cenę ośmieszenia i pogardy. Bezkompromisowość bohatera rymuje się z narracyjną odwagą reżysera, który nie zmusza do moralnych ocen tego podejrzanego środowiska, woli grać na emocjach widza. To obraz, który albo się kupuje od pierwszej chwili, albo – w tym samym momencie – odrzuca. W filmowym świecie Karima Ainouz krytyczny dystans jest ostatnią z cnót, które mogłyby zostać użyte.     
Łukasz Maciejewski

Zdjęcia

Komentarze

Może i wybitny i nagradzany film, ale mnie jakoś nie ujął. Wynudziłem się strasznie, a "mroczność" filtrowanego obrazu utrudniała recepcję. Liczyłem na coś ciekawszego...

ciemni aktorzy, ciemne wnętrza, ciemne zdjęcia, same dialogi to za mało żeby film dotarł do odbiorcy.