PopPorn 1 - Największe przeboje /
PopPorn 1 - Cockbusters

PopPorn 1 - Największe przeboje /
PopPorn 1 - Cockbusters

Ocena: 2.4 / 5 (36 głosów)

    Dlaczego warto obejrzeć

  •   gejowskie porno w zupełnie nowym świetle
  •   jest na co popatrzeć ;)
  •   nowość - serial z 2017 roku

Opis

Absurdalna fabuła, drewniane aktorstwo i tandetna scenografia - zdarza się, że filmy porno poza orgazmem mogą doprowadzić także do łez ze śmiechu. "PopPorn" to miniserial, w którym najciekawsze gejowskie produkcje w cięty sposób komentuje grupa komików. Interesuje ich każdy element - od kostiumów, przez oświetlenie po dziwne rekwizyty (najbardziej kluczowe elementy filmów są ocenzurowane).

Odcinek 1 - Największe przeboje

W pierwszym odcinku komicy skupiają się na parodiach największych blockbusterów. Oglądają filmy zainspirowane takimi produkcjami jak "Superman vs. Batman", "Tarzan", "Gwiezdne Wojny" i "X-Men".

Pozostałe odcinki:

PopPorn 2 - Terapia rodzinna

PopPorn 3 - Fantastycznie

PopPorn 4 -  Za kasę

PopPorn 5 - Heterycy

PopPorn 6 - Źli faceci

Obrazki

Komentarze

więcej luzu:)

jak ktoś nie lubi sprośnego humoru, to nie ma czego tu szukać:) jak dla mnie super, że można tu zobaczyć też coś takiego :D ludzie, więcej luzu!:)

więcej luzu, ale mniej tandety!

Kowboju, nie zrozumiałeś intencji poniższych komentarzy. Nie chodzi przecież o sprośny humor, tylko o to, że jest on zrealizowany w sposób głupi, infantylny i tandetny. Bardzo lubię pikantny humor, nie znoszę zaś tępoty i debilizmu. Proste.

Trochę rozczarowanie

Jak na 25 minut trochę mało inwencji - raptem parę zabawnych wypowiedzi, a to właśnie na wypowiedziach komików/komentatorów opiera się ten program (to nie serial!) Z drugiej strony trudno się dziwić, bo trudno parodiować filmy porno, które w tytule mają słowo parodia :) Jeśli zobaczyłeś zwiastun, to zobaczyłeś parę najlepszych momentów programu...

To jest żenujące, to jest głupie, bo takie ma być. Świetny, tandetny odmóżdżacz. Nie da się skomentować pornola ambitnym, sprośnym humorem, bo pornole w swojej warstwie fabularnej są po prostu GŁUPIE i tylko tak można je skomentować. Ubawiłem się setnie, bo doskonale wiedziałem, na co się piszę.