House of Drag - sezon 1, odcinek 3
Czas na humor i sceniczne wyczucie. Nie każda queen potrafi rozbawić publiczność, a jeden występ zmienia układ sił w domu.
Czas na humor i sceniczne wyczucie. Nie każda queen potrafi rozbawić publiczność, a jeden występ zmienia układ sił w domu.
Uczestniczki projektują kreacje, które mają zrobić wrażenie na jurorkach. Kreatywność ściera się z ego, a pierwsze sojusze zaczynają pękać.
Dziewięć drag queens wprowadza się do wspólnego domu i od razu staje do pierwszego wyzwania. Rywalizacja rusza z miejsca, a presja szybko daje o sobie znać.
Dziewięć nowozelandzkich drag queens zamyka się pod jednym dachem i walczy o tytuł najlepszej. Każdy odcinek to nowe wyzwanie: moda, komedia, performance i bezlitosne eliminacje. Jest błysk, jest dramat i jest drag w najczystszej postaci.
Iman był znanym zapaśnikiem w Iranie, ale pewne wydarzenie zmusiło go do ucieczki z kraju. Teraz razem z rodziną przebywa w ośrodku dla uchodźców w Szwecji. Żeby zwiększyć szanse na otrzymanie azylu decyduje się wrócić do zawodowego sportu, chociaż obiecał żonie, że nigdy już nie wróci na matę. To, co zaczyna się od sportowej decyzji, szybko staje się spotkaniem z własnymi, długo tłumionymi pragnieniami. Iman zaczyna zbliżać się do kolegi z drużyny, Thomasa. Ich relacja najpierw jest przyjaźnią, lecz potem przybiera romantyczny i seksualny charakter.
Kim ma 40 lat, porusza się na wózku i żyje z mózgowym porażeniem dziecięcym. Jest gejem i głęboko wierzącym chrześcijaninem. Od lat powtarza, że jego misją jest uszczęśliwiać innych — tylko że sam wciąż nie zaznał bliskości ani romantycznego związku.
Ten poruszający dokument to zapis codzienności, w której wiara, pragnienie miłości i potrzeba dotyku spotykają się z samotnością oraz ograniczeniami, jakie narzuca ciało i społeczne oczekiwania. Film z czułością i humorem towarzyszy Kimowi w jego próbach, by w końcu dać sobie szansę na relację i spełnienie własnych marzeń.
Dylan ma 21 lat. Mieszka na amerykańskiej prowincji bez ojca, z matką, na której nie może polegać, i młodszym bratem, który jest dla niego całym światem. Żeby utrzymać rodzinę, łapie dorywcze prace na budowach i farmach. Poczucie obowiązku kieruje całym jego życiem i nie zostawia miejsca na własne potrzeby.
Romas Zabarauskas, jeden z najważniejszych litewskich twórców kina queer, wraca z filmem, który balansuje między dokumentem a osobistym manifestem. „Aktywista” to portret artysty i aktywisty, który nie oddziela sztuki od polityki, ani życia prywatnego od publicznej walki o prawa osób LGBT+.
Lourenço przyjeżdża do USA z Brazylii, szukając nowego początku. Bez dokumentów i bez planu na przyszłość próbuje odnaleźć się w miejscu, które może dać mu wolność, ale też szybko wystawić go na próbę. Codzienność imigranta to dla niego praca dorywcza, niepewność jutra i narastające poczucie samotności.
Téo ma wszystko: jest cenionym architektem, znanym dekoratorem, żyje w szczęśliwym małżeństwie i w pełni akceptuje swoją tożsamość. Jeden wypadek samochodowy sprawia jednak, że jego poukładany świat rozsypuje się na kawałki. Po utracie pamięci Téo nie pamięta swojego dorosłego życia — ani tego, że jest gejem, ani tego, że ma męża, który bardzo go kocha.