Zraniony wąż /
Cut Snake

Zraniony wąż /
Cut Snake

Ocena: 3.8 / 5 (113 głosów)

    Dlaczego warto obejrzeć

  •   zaskakująca, trzymająca w napięciu fabuła
  •   wciągający klimat lat 70-tych
  •   charyzmatyczny i męski Sullivan Stapleton

Opis

Melbourne, lata 70-te. Sparra Farrel (Alex Russell) po wyjściu z więzienia zdołał na nowo ułożyć sobie życie. Mieszka i pracuje z dala od swojej kryminalnej przeszłości, za to z piękną kobietą u boku. Wszystko to staje jednak pod znakiem zapytania, wraz z pojawieniem się Pommie'go - charyzmatycznego kumpla z celi, który postanowił odnaleźć dawnego towarzysza. Sparra znów zacznie niebezpiecznie zbliżać się do świata, z którym chciał już na zawsze skończyć.

"Zraniony wąż" to wciągający film, który nawiązuje do klasycznego kina akcji i nadaje mu nowy charakter. Dzięki temu bardziej jest mu do  thrillera psychologicznego, niż kolejnej sensacyjnej produkcji. Od pierwszej minuty trzyma w napięciu i rozwija się w zaskakujący sposób.

Zdjęcia

Komentarze

dobre kino

wreszcie coś innego, mało jest takich filmów sensacyjnych "z wątkiem". dobra fabuła i super fajni faceci. warto.

interesujący

Pogmatwane ludzkie losy.Film interesujący ,chodź durny hollywoodzki finał psuje wrażenie.

gdy wczoraj wypiera dziś i rozmywa jutro

Czym jest to, co pełza za nami? Historią, wspomnieniem, nami? Czy możemy pozostawić to tak, z samo gojącymi się ranami? Gdy wczoraj psuje dziś i płoszy jutro, samoświadomość męskości zmusza nas do działania. Kino, które próbuje przekonać nas, że raz dane męskie słowo pozostaje słowem nawet w obliczu rozstrzygnięć ostatecznych. Piękna, choć okłamująca nas historia. Ale czyż nie w tym właśnie tkwi magia współczesnego kina? Niech każdy sam się o tym przekona.

Dobre, stylizowane kino kryminalne w stylu starych, dobrych Kojaków, Kolumbów czy Innych Ulic San Francisco, z odpowiednią ilością poliestrowych koszul, dzwonów, dyskotek i szalonych fryzur. Wreszcie dobrze opowiedziana stara jak świat historia o związku, który urodził się tam gdzie go być nie powinno i zdominował czyjeś życie. Świetne role obu panów ze wskazaniem na Pommiego (sorry, mój typ;)> Moc tylko żałować, że twórcy tak oszczędnie pokazali sceny intymności pomiędzy panami, ale rozumie, że film był przeznaczony so szerszej dystrybucji. Można też się zastanowić co by było gdyby ten drugi nie wybrał innej opcji - bo mogli mieć szansę. A może nie mogli. W końcu to była inna epoka a i społeczne nawyki mieli już nieco "skrzywione". Końcowa scena znakomita. Polecam.