Tom of Finland /
Tom of Finland

Kłopot z odtwarzaniem

Sprawdź połączenie z internetem i spróbuj ponownie.

Zobacz wskazówki i pomoc

Zainstaluj Adobe Flash

Twoja przeglądarka wymaga zainstalowania darmowej wtyczki Adobe Flash.

Kliknij aby pobrać

Zobacz także wskazówki i pomoc
aby przejrzeć listę zalecanych przeglądarek dla Twojego systemu.

Tom of Finland /
Tom of Finland

Ocena: 4.3 / 5 (124 głosy)

    Dlaczego warto obejrzeć

  •   biografia jednej z najważniejszych postaci kultury gejowskiej
  •   trudne losy artysty na przestrzeni dekad
  •   poruszający i pełen rozmachu, chwilami zabawny film

Opis

Fiński rysownik, Touko Laaksonen, wraca z frontu II Wojny Światowej do rodzimych Helsinek. W tym czasie Finlandia, jak i wiele innych europejskich krajów, ogarnięta jest falą homofobii i represji wobec gejów. Nie mogąc realizować swoich pragnień, Touko szuka wolności w sztuce. Tak powstają pierwsze homoerotyczne rysunki przedstawiające muskularnych mężczyzn w skórach i opiętych jeansach. Mimo usilnych prób, nie udaje się opublikować jego prac w żadnym magazynie. Dopiero wyjazd do USA otwiera Touko drogę do szerokiej publiczności. Tak rodzi się „Tom of Finland”, symbol pokolenia gejowskiej rewolucji.

Obrazki

Komentarze

Bardzo dobry film ukazujący budzenie się tęczowej tolerancji w Finlandii :)

Pełen rozmachu? Nie, nie powiedziałbym. Dla mnie to intymna i skromna opowieść. Dużo cierpienia i bólu, mało słów. Największe dramaty przedstawione cicho i spokojnie. Rzadko zdarza mi się płakać na filmach.

Martyrologi gejowskiej ciąg dalszy.Jak ktoś lubi osiłków z dużymi kutasami to niech mu staje.Kiedyś prahistoryczne kobiety nie kojarzyły ciąży ze stosunkami seksualnymi.Teraz niektórzy geje myślą,że na bycie pozytywnym niczym sobie nie zasłużyli i obarczają tym wszystkich tylko nie siebie.

Ogólnie film mi się podobał, bo pozwolił mi się dowiedzieć, kim był ten fiński rysownik seksownych, przerysowanych macho. Ale w ostatnich scenach, kiedy to, mimo szalejącej epidemii AIDS, zebrani w wielkiej sali panowie chcą się nadal "kochać", tyle tylko, że w prezerwatywach, a nie, jak przedtem, bez gumek ,nasunęła mi się gorzka myśl: Panowie, to co wy uprawiacie, to zwyczajna rozpusta, często wyuzdana, a nie żadna miłość. Wielu z was nigdy do miłości nie dorosło i chyba nie dorośnie. Nadal będziecie się zadowalać przygodnymi kopulacjami... Życzę wam, abyście niczego nie złapali, choć spora część z was złapie. A potem postarzejecie się i i tak doczekacie się samotności, bo zdecydowana większość gejów nie toleruje starego, nieatrakcyjnego ciała. Dlatego jedynie pozaseksualne pasje potrafią nadać życiu prawdziwy sens, a nie sam choćby najbardziej wyuzdany seks. To tyle.

Mógł wyjść film wybitny. Życiorys Toma to istny samograj. Niestety, po części coś poszło nie tak. Twórcy chyba nie bardzo wiedzieli, o czym chcieli opowiedzieć. Za bardzo rozwleczony wątek wojenny nie pozwolił na odpowiednie rozwinięcie innych momentów z życia bohatera. Kilka wątków aż prosiło się o ich rozwinięcie. Nagłe zniknięcie pewnej kluczowej postaci w filmie było jak dla mnie nie do wybaczenia. Nie udało się też zachować równowagi między życiorysem a tłem społeczno-historycznym. Wyszedł film przeciętny.

Nie rozumiem polityki dystrybutora. Tu za niemal dychę wypożycza jedynie wersję z napisami, a na innej platformie z lektorem za niższą cenę. A w TV można obejrzeć już za free również z lektorem...
W przeciwieństwie do chyba większości gejów nie zadowalam się miernotami (byle było gejowskie i najlepiej z seksem), więc i ten film nie powalił mnie...