Pokój Leo /
El cuarto de Leo

Dostępny za darmo do 30 listopada

Pokój Leo /
El cuarto de Leo

Ocena: 3.4 / 5 (132 głosy)

    Dlaczego warto obejrzeć

  •   Szczery i wzruszający film o akceptacji siebie i relacjach z najbliższymi.
  •   Można w tym filmie odnaleźć siebie.
  •   Leo jest niezłym ciachem ;)

Opis

Leo niebawem skończy 29 lat. Od dłuższego czasu zamierza pomalować swój pokój, lecz wciąż to odkłada. To samo dotyczy pracy magisterskiej, której od dawna nie może ukończyć. Właśnie zostawiła go dziewczyna. Na pożegnanie dostał od niej wizytówkę psychologa, który ma go wyleczyć z impotencji. Leo myśli, że traci czas na terapii, chociaż fajnie rozmawia mu się z lekarzem. Z matką jest zupełnie odwrotnie - zadaje zbyt wiele pytań i wyraźnie daje do zrozumienia, że czeka na wnuki. Leo prowadzi sekretne życie, o którym nikt nie wie. Nocą przez Internet umawia się z innymi mężczyznami, jednak nieczęsto uprawia z nimi seks. Są albo nieatrakcyjni, albo nie potrafią całować. Spotyka jednak dwie osoby, które wkrótce wywrócą do góry nogami jego poukładany świat: Caro – dawną koleżankę ze szkoły podstawowej oraz Sebę – miłego faceta, który wspaniale całuje i nie widzi problemów w swojej seksualności. Różne oblicza Leo - dobrego pracownika i leniwego studenta, przyjaciela samotnej Caro oraz coraz gorliwszego kochanka Seby – prowadzą do narastającego napięcia. Leo nie chce nikogo skrzywdzić ani rozczarować. Bardzo pragnie przestać się ukrywać, lecz paraliżuje go strach, z którym nie potrafi się uporać.

Pokój Leo został zakwalifikowany do konkursu na festiwalu w San Sebastian w 2009 roku. Wyświetlany był również na wielu festiwalach filmowych LGBT, także w Polsce podczas festiwalu EuroPride 2010. Film ten porusza ważne kwestie dla osób homoseksualnych, a także ich bliskich i przyjaciół. Wielu ludzi na różnych etapach swojego życia może utożsamiać się z tytułowym Leo, który nie mogąc sprostać oczekiwaniom innych wikła się w sieć wewnętrznych konfliktów. Film podejmuje również tematy uniwersalne, takie jak otwartość w relacjach międzyludzkich, życie w zgodzie ze sobą i szczerość wobec własnych pragnień. Przede wszystkim jednak daje nadzieję.

Zdjęcia

Komentarze

historia geja

hmm historia Leo, który szuka miłości a nie sexu. A jak już kogoś już znalazł to boi się być z nim po za własnym pokojem. Może wiele osób się poczuć na jego miejscu.

hmmm...

No tak... obraz ciekawy ale ciut ciężkawy... dający do myślenia... (różne aspekty życiowych problemów) pewnie najtrudniej nam podjąć decyzję kiedy nie mamy doświadczenia życiowego, boimy się co się wydarzy... myślę, ze najlepiej obrazują to słowa lekarza do którego chodził Leo "I co z tego, nie podoba Ci się to imię?" Tak... nie należy kamyka z buta dokładać do oka... bo staje się głazem... tylko na to by tak nie robić trzeba "zjeść beczkę soli" c'est la vie...
N.

Pokój Leo

świetny film,
główny bohater zmaga się z problemami związanymi z odkrywaniem swojej tożsamości i sensu istnienia

Bardzo życiowy, ale smutny

Taka historia zdarzyła się połowie chłopków, jakich znam. I jest to dołujące, bo dużo lepiej by się żyło w świecie, gdzie nie ma się takich rozterek, tylko jak ci się podobają faceci, to po prostu ogłaszasz, że jesteś gejem i po sprawie. A nie takie męczenie się, marnowanie życia sobie i jeszcze jakiejś dziewczynie..
Natomiast ten film jest dobrze zrobiony. Niskobudżetowo, ale jest bardzo szczery jeśli chodzi o postaci.
Czy nie wydaje wam się, że Leo w miarę jak film się rozwija jest coraz przystojniejszy?

z pewnością

Chłopak zaczyna emanować, zaczyna się uśmiechać, bo poprzez rozterki chyba dokonał wyboru.
Nie wydaje mi się, by wszyscy faceci spoglądający z zainteresowaniem na drugiego faceta są 100% gejami. Psychika człowieka jest bardzo złożona, jak i całe nasze ciało.
Leo, dla mnie, przechodzi fajną drogę swojego rozwoju emocjonalnego. Na szczęście nie poddaje się frustracji i eksperymentuje, dokonując ostatecznie wyboru.

Czy wytrwa w nim do końca?
To już problemik dla następnego odcinka ... żartowałem.

Fajna historia dojrzewania emocjonalnego pewnego dwudziestoparolatka

Prawie...

Gdyby nie ostatnia scena, byłoby genialnie... Skąd wziął się pomysł na taki finał? Absurdalny i wkurzający!

orgazm

Finałem będzie ostateczny orgazm końcowego tchnienia ;o)
A tym czasem, historia jest niedokończona, bo być nie może.
Film wplata się w nasze przeżycia długo, cicho i spokojnie jak cały scenariusz.
Główny bohater odzyskuje uśmiech i pewność siebie.
Piękny film i piękne zakończenie

otwarty temat...

Nie wiadomo jaką drogą pójdzie dalej, wydaje się, że pogodził się z tym kim jest, ale z drugiej strony może dalej będzie żył w kłamstwie.... twórcy filmu zadbali o realizm.

Całkiem niezły

Ciekawy daje do myślenia taki życiowy gdyby nie te wybory i ten strach byłoby naprawde prościej.Trzy gwiazdki za finał poszedł na łatwizne i to daje mi osobiście taki niesmak bo film do wyjazdu Leo był świetny.

Nuuuuuda

najgorszy film jaki tu widziałem. dla mnie jest to chore kiedy chłopak czuje pociąg do faceta, a mimo to jest niby z dziewczyną bo boi się otoczenia albo samego siebie... oszukuje siebie i dziewczynę, a później są tacy "żonaty szuka młodziaka na seks" jedna wielka patologia

re:

Najgorszy film jaki widziałeś, bo chłopak znalazł się w sytuacji, której Ty nie potrafisz zrozumieć? Dla niektórych chore jest już samo to, że chłopak czuje pociąg do chłopaka, ale przecież od czego jest tolerancja. Chłopak się pogubił, zresztą nie tylko on i próbuje znaleźć własną drogę, o tym jest ten film a nie o żonatych szukających na seks. Mnie się film bardzo podobał, w ogóle filmy z Ameryki łacińskiej są dla mnie jednymi z najlepszych jeżeli chodzi o tą tematykę.
Pozdrawiam :)

YOCKER

Piękny film o trudach odnalezienia właściwej drogi. Sam koniec niektórzy określają jako beznadziejny i tu błąd. Koniec filmu to swobodny, uśmiechnięty Leo który jest w drodze, w drodze którą właśnie odkrył i już wie jaką drogą ma własnie podąrzać w życiu. Polecam!!!!!!!!!

P#######ny

SZCZERZE TO powiem ze film jajec nie urywa myślałem ze będzie lepszy a tak to jakby g...no płynęło przez morze

Miło mnie zaskoczyłeś, bo mam to samo wrażenie. Psycholog - pełny profesjonalizm: przyjazny uśmiech zachęcający do rozpoczęcia rozmowy (a to bywa bardzo trudne), nic nie zakłada z góry ( nie pyta czy ma problem z erekcją). Reakcja na przyznanie się Leo - subtelnie z humorem zwłaszcza, gdy drugiej osobie tak trudno wyrzucić z siebie, co ją trapi.

Poruszający, ale nie genialny. Niemniej wart obejrzenia.
Ten film to kino dramatyczne w dość złagodzonej konwencji, ale jednak dramatyczne i należy o tym pamiętać. Warto oglądać ten film z właściwym nastawieniem. To nie jest przecież amerykańska historia z obowiązkowym happy endem.

Zgadzam się...

...ze Speszial. Dokładnie tak samo odebrałem ten film i nie mam pojęcia dlaczego niektórzy z Was się nim zachwycają. To nie jest film o rozterkach. To film o lęku głównego bohatera, który po pierwsze boi się przyznać sam przed sobą, że chciałby być z mężczyzną, a nie kobietą, a po drugie boi się o tym przyznać otoczeniu. Co w tym szlachetnego? Mamy się użalać nad człowiekiem nie potrafiącym podejmować ważnych decyzji, a w dodatku zwodzącym jakąś depresyjną kobietę? To jest wg Was godne pochwały? To zwykłe tchórzostwo, które prowadzi do nieszczęśliwych małżeństw, których finałem są np. próby samobójcze (sam znam takie małżeństwo). Niestety nikt nie obiecywał, że życie będzie łatwe, proste i przyjemne. Czasami trzeba mieć przysłowiowe "jaja" żeby postawić się życiu, a nie narażać wszystkich dookoła na cierpienie bo samemu nie stać kogoś na odpowiedzialność za samego siebie i innych. Wg mnie główny bohater tego filmu nie jest bohaterem pozytywnym. To tchórz, który dla własnej wygody będzie siedział jak mysz pod miotłą, a po nocach będzie się "gził" po krzakach z facetami. Nie mam tolerancji dla tego typu postawy...przykro mi.

Dojrzewanie z prawem do poszukiwania a arogancja

Podziwiam twoją wiarę w siebie. Regułą jest jednak to, że nikt nie rodzi się mężczyzną, rodzą się chłopcy spośród których niektórzy stają się mężczyznami. Warunkiem jest wiara w siebie, którą nie jest dana a którą każdy facet musi zbudować sam lub większym lub mniejszym wsparciem bliskich. Leo długo poszukiwał także błądząc, winiąc się bez żadnego powodu. Dopiero sygnał akceptacji od matki stał się opoką akceptacji, odrzucenia nieuzasadnionego poczucia winy. Tak jak wyciągnięta dłoń siostry pozwoliła Caro na odrzucenie poczucia winy. Szydzenie z osób poszukujących własnej drogi zwłaszcza tak młodych pachnie mi wielkimi cohones - niestety zgniłymi. A nadto skąd ta wycieczka do małżeństwa. Karolsku poproszenie koleżanki do tańca to nie jest przyrzeczenie małżeństwa - zwłaszcza jeśli nie odwzajemnia się jej pocałunku. Słowem film nie dla wszystkich, ale na pewno wart obejrzenia.

Wyśmienity

Mój ukochany film o tej tematyce. Delikatne i subtelne kino, bez epatowania nagością, bez zbędnych wątków. Dla mnie to film wyjątkowy.

Jeśli jeszcze nie obejrzałeś...

Doskonale rozumiem Leo. Może, bo sam byłem, jestem i już pewnie pozostanę w podobnej sytuacji. Nie, gorszej, bo bez happy endu i życia większość już poza mną? Więc dobrze pocieszyć się szczęściem innych i przy okazji pomarzyć... Klimat filmu, muzyka, odtwórca głównej roli i wszystko inne absolutnie na "5 plus"! Jeśli jeszcze nie obejrzałeś "Pokój Leo" zrób to koniecznie, na 99 % nie zawiedziesz się!

Poczucie winy

Wydaje mi się, że sam wątek gejowski jest tu jedynie pretekstem i środkiem do opowiedzenia historii o poczuciu winy w ogóle. Zarówno Caro jak i Leo obwiniają się o coś na co wpływu mieć nie mogli, a zakończenie pokazuje zrzucenie z siebie brzemienia ciągłych wyrzutów sumienia i nieustannego zwracania uwagi na własny obraz w oczach innych.

Przyjemny. Podobnie jak w "W jego oczach" wątek odkrywania tożsamości seksualnej jest tutaj jednym z kilku. Jak w opisie dużo osób znajdzie tu część siebie - szukanie miłości i strata najważniejszej osoby, zerwane więzi z rodziną i próba ich poprawienia, gniew, poczucie winy, różne reakcje na problemy, które nas chwilowo przerastają: depresja, dragi... i próba wstawania na nogi. Z tą matką to bym nie przesadzał, wcale nie zakłada, że będzie miała wnuki :-)