Cztery /
Four

Cztery /
Four

Ocena: 3.3 / 5 (133 głosy)

    Dlaczego warto obejrzeć

  •   portret ludzi poszukujących bliskości
  •   wyważone kino, które próbuje wejść głębiej w ludzkie relacje i nie podsuwa oczywistych odpowiedzi
  •   adaptacja nagradzanej sztuki teatralnej

Opis

Starszy czarnoskóry nauczyciel (w tej roli znakomity Wendel Pierce z serialu The Wire - Prawo ulicy) okłamuje rodzinę, że wyjeżdża na delegację, i w tym czasie umawia się przez internet z nieśmiałym chłopakiem. Korzystając z nieobecności ojca, jego córka spotyka się z nieakceptowanym przez rodziców dealerem narkotyków. Kłamstwa jednak nie da się ukryć szczególnie, jeśli okłamuje się samego siebie.

„Cztery" to adaptacja uznanej sztuki Christophera Shinna nominowanego do nagrody Pulitzera. Film zdobył nagrody m.in. na Los Angeles Film Festival i Toronto Inside Out LGBT Festival oraz nominację do Independent Spirit Award.

"Zaskakująco piękny… Poruszający portret miłości i seksu w czasach anonimowych randek." — Indiewire.com

Zdjęcia

Komentarze

Film może fragmentami i ciekawy ale żadna rewelacja, w dodatku bardzo męcząca muzyka.

Długo wydaje się nudny, źle kręcony. Ale gra aktorów sprawia że chce się oglądać a z czasem robi się naprawdę wciągający gdy już wiadomo, żę nie jest o niczym ... Bardzo dobry! Choć trudny w oglądaniu.

Hm. Było naprawdę…

Hm. Byłoby naprawdę interesująco gdybyśmy wiedzieli jaki problem ma Aby. Oczywiście oprócz braku bliskości ze względu na nieobecnego wiecznie ojca i nieobecną inaczej matkę. Za to ma więcej niż obecnego i chętnego do zaangażowania się chłopaka (dealer a robi wrażenie najbardziej normalnego z nich wszystkich LOL) i też go odrzuca. Ciekawe. I mało realistyczne. Problem June'a na tym tle wydaje się bardziej banalny i oczywisty, co w połączeniu z trochę "zamuloną" kreacją postaci sprawia, że ciężko się go ogląda. W latach 80-tych w kawałku "Jimmy Jimmy" Ric Ocasek z The Cars śpiewał - "Co jest teraz nie tak z tymi dzieciakami". Cóż, mamy XXI wiek a pytanie jest nadal aktualne. I chyba nie można wszystkiego tłumaczyć teenage angstem. Do refleksji.