80 dni /

Strona archiwalna
Ten film nie jest już dostępny z powodu zakończenia licencji.

80 dni /

Ocena: 4.3 / 5 (74 głosy)

    Dlaczego warto obejrzeć

  •   Wyjątkowa opowieść o miłości dwóch kobiet po 60-ce.
  •   Boleśnie prawdziwy.
  •   Motto: starość nie ma monopolu na mądrość.

Opis

Wzruszająca historia uczucia dwóch dojrzałych kobiet, które spotykają się po latach.

Axun i Maite spotykają się w szpitalu. Jedna przyszła odwiedzić byłego zięcia, nieprzytomnego po wypadku, druga dogląda brata w śpiączce. Chwila rozmowy i… tak! Znają się! Kiedyś były dobrymi koleżankami. Ich drogi znowu zaczynają się krzyżować, wplątując bohaterki w coraz to bardziej skomplikowaną relację. Jak daleko zabrną dwie dojrzałe kobiety, które przeżywają na nowo drugą młodość? I czy to nie wariactwo wyrywać się z domu na… randkę, gdy jest się porządną starszą panią?

"W filmie „80 dni” dwie główne bohaterki to kobiety dobrze po sześćdziesiątce i już sam ten fakt czyni z niego rzadkość. Jeśli dodamy, że tematem dzieła Jona Garano jest uczucie łączące obie panie, to jasne staje się, że mamy do czynienia z prawdziwym unikatem. A poza tym, film jest bardzo dobry.(...) Od tej prostej historii o miłości nakręconej bez żadnych formalnych eksperymentów nie można się oderwać. Obejrzyjcie „80 dni” koniecznie." Mariusz Kurc, Replika

"Przeuroczy, boleśnie prawdziwy, skromny film, którym rządzi mysl cokolwiek prowokacyjna: starość nie ma monopolu na mądrość, a w słusznym wieku popełniamy te same błędy, co w młodości" Paweł Felis, Gazeta Wyborcza

Nagrody

  1. MFF San Sebastian 2010 - Nagroda Specjalna - Sebastian;
  2. Mezipatra Film Festival 2010 - Główna Nagroda Jury. Najlepszy Film.

Zdjęcia

Komentarze

nie tylko nastolatkowie mają problemy

miło że jest taki film, który w subtelny sposób opowiada o życiu starszych osób, z jakimi przeciwnościami muszą się zmagać, jak zaspokajają swoje pragnienia, jak poszukują swojego szczęścia na nowo.

W końcu!

Świetny film - brakuje takich obrazów. Dobrze więc, że mamy tak dobrze zrealizowane wyjątki!
Maite od razu podbiła moje serce i jest najlepszym przykładem jak ważne jest nasze podejście do życia. Bo wiek wiekiem, ale to od nas zależy czy usiądziemy w domu, biernie czekając na śmierć, czy też będziemy z tego życia korzystać.
I mimo mojej ogromnej sympatii do Maite i pewnej odwagi, która urodziła się w Axun, szkoda było widzieć Juana Mari wystawionego do wiatru... To, że ich relacja była smutna i zabijająca ciekawość świata w Axun, to jedno, drugie - że jednak żyli ze sobą od kilkudziesięciu lat i nagłe jej urywanie się bez słowa prawdziwego wyjaśnienia, kręcenie etc... ech, żeby istniało lepsze rozwiązanie. A raczej - żeby Axun wcześniej zebrała się na odwagę.
Żeby nie spoilerować - szkoda, że zakończenie było takie, jakie było. Ale w sumie czego się można było spodziewać?
Nawet mimo iż chciałoby się, by inaczej się skończyło, film zasługuje na najwyższe oceny.
Film warty obejrzenia nie tylko raz.

Zobacz także