Polish shorts /
Polish shorts

Polish shorts /
Polish shorts

Ocena: 2.4 / 5 (16 głosów)

    Dlaczego warto obejrzeć

  •   selekcja LGBT Film Festival 2018
  •   siedem różnych historii
  •   rzadki przykład polskiego kina LGBT

Opis

Już po raz dziewiąty LGBT Film Festival prezentuje w Polsce najciekawsze przykłady światowego kina o tematyce queerowej. W programie tegorocznej edycji znalazły się także polskie produkcje. Przed Wami zestaw siedmiu filmów krótkometrażowych rodzimych twórców prosto z festiwalowej selekcji. 

Dziewczyny (reż. A. Dąbrowska), Kinky (reż. Tadeusz Chudy), Marzenie (reż. Wojciech Olchowski), Ofiarowanie (reż. Konrad Block), Pogarda (reż. Magdalena Korpas), Skazani na Glam (reż. Lulu Zubczyńska) i Zamiast (reż. Bartosz Brzeziński).

Filmy z selekcji LGBT Film Festival dostępne do 20 czerwca!

 

DZIEWCZYNY - reż. Anastazja Dąbrowska, 2017, 19 min.

Portret pary – Ani i Edie, których wspólną pasją jest drag king. Bohaterki w czasie wolnym przebierają się za mężczyzn i organizują występy sceniczne. Obserwujemy ich codzienne życie i przygotowania do kolejnych występów, w których oswajają stereotypową i opresyjną męskość. Jest to historia dziewczyn, które podejmują trud budowania relacji i realizowania się w konserwatywnym kraju.

KINKY - reż. Tadeusz Chudy, 2017, 25 min.

Klawesyn jest instrumentem, w którym najważniejszy jest dotyk. Dotyk jest sposobem komunikacji. Zanim człowiek nauczy się porozumiewać werbalnie, szuka dotyku, pożąda go. Film jest krótką historią z życia Olgi – klawesynistki, która eksploruje swoją cielesność.

MARZENIE - reż. Wojciech Olchowski, Polska/Finlandia, 2017, 11 min.

Czyjeś marzenia są czyimiś lękami… Spotkanie dwóch mężczyzn bez zobowiązań często wyzwala nadmierne oczekiwania i nieuświadomione obawy.

OFIAROWANIE - reż. Konrad Block, 2016, 14 min.

Nim młody ksiądz zacznie nauczać innych o miłości, sam musi zrozumieć czym miłość jest dla niego.

POGARDA - reż. Magdalena Korpas, 2017, 4 min.

Historia skomplikowanej relacji dwóch kobiet. Niefortunny wypadek nieodwracalnie zmienia dynamikę ich związku. Historia miłości, ubezwłasnowolnienia i psychologicznej manipulacji.

SKAZANI NA GLAM - reż. Lulu Zubczyńska, 2015, 23 min.

Historie kilku chłopaków warszawskiej społeczności LGBT, ukazanych na tle nocnego życia stolicy. Po zmroku tylko w jednym klubie mogą czuć się w pełni swobodnie – co czyni go miejscem, od którego zdaje się nie być ucieczki.

ZAMIAST - reż. Bartosz Brzeziński, 2015, 12 min.

Młody chłopak sprzedaje swoje ciało na ulicach Warszawy. Nigdy nie wie czego jego klienci będą chcieli w zamian.

Komentarze

wspaniała Maria Pakulnis i filmik Zamiast, reszta masakryczna, warszafffka do bólu

Spodziewałem się " Polish shorts", polskiego kina LGBT, a tu zamiast tego np. obcojęzyczny "Despectio" (Pogarda), czy "The dream" (Marzenie) i irytujące napisy angielskie do filmów polskich... I za to trzeba zapłacić prawie 10 zł, gdy na pokaz wstęp jest wolny :-/

Ofiarowanie i zamiast dobre reszta to porażka a kinky to w ogóle słaby dostać powinien malinę

Chrystusie... że też ktoś wydał pieniądze na nakręcenie tych filmów. Tylko "Zamiast" da się obejrzeć, a i to jedynie z powodu Pakulnis.

Ciekawe filmy. Każdy przedstawiający innych ludzi, inną historię. Nie każdy będzie się z każdym utożsamiać ze względu na szeroką tematykę tych filmów. Ale każdy w obrębie swojego tematu jest interesujący.
Jakość, montaż, zdjęcia są na zróżnicowanym poziomie, ale liczy się to, że komuś się chciało przedstawić nasze, lokalne realia. Cieszę się, że podejrzałem historie, które nie koniecznie mnie dotyczą a dotyczą innych jak np.: drag king dziewczyn, sprzedawanie się na ulicy. Natomiast "Skazani na Glam" i "Marzenie" to filmy jak najbardziej gejowskie - o nas, o samotności niektórych, o pragnieniu bycia szczęśliwym z drugim mężczyzną, o zdradach i potrzebach seksualnych. To obrazy nie tylko "warszafki"!! Film "Kinky" (bliskoznaczne Fetysz) zaś nie jest ani gejowski ani lesbijski. Zwyczajnie opowiada historię odważnej dziewczyny, która odkrywa różnorodne doznania cielesne.

Nie rozumiem hejtów i krytycznie bezpodstawnych ocen - bo porażka, bo słaby, bo masakryczne, bo warszafka. Na nie polskich filmach dla polskiej publiczności jest zwyczaj nanoszenia polskich napisów. Nie słyszałem jednak, aby obcokrajowiec skarżył się, że mu napisy zasłaniają film bo on doskonale rozumie co mówią aktorzy. Ale my, Polacy to musimy skrytykować angielskie napisy na polskojęzycznym filmie bo to nie wypada żeby obcokrajowiec mógł zrozumieć polskie dialogi. Normalnie żenada! Czemu my Polacy tacy zaściankowi jesteśmy?

Dlaczego piszesz, że krytyka jest BEZPODSTAWNA? Każdy kto zna znaczenie skrótu myślowego "warszaffka" wie o czym mowa i w jaki sposób się to objawia w opisywanych filmach. Jest to zjawisko negatywne i zasługujące na krytykę ze względu na powierzchowność, sztuczność, pustkę, egocentryzm, egoizm, "lans", pretensjonalizm i wiele innych cech. Pozdrawiam :)

Ciekawe historie. Najbardziej przypadły mi do gustu "Skazani na Glam" i "Zamiast" - zachwyca konwencja, spójność, muzyka, kamera.
Miło obejrzeć polskie produkcje, żeby nie było, że "cudze chwalicie, swego nie znacie" .