Krew, zombie i homowampiry

Groza!

 

Dla tych, którzy w końcówce października widzą okazję do odrobiny szaleństwa i grozy, mamy parę filmowych propozycji - jedną całkiem poważną i kilka bardziej... odjechanych.

 

Jeśli cenicie azjatyckie horrory, pewnie spodoba Wam się "Między nocą i dniem", czyli pełna napięcia mroczna historia o dojrzewaniu. Jej główny bohater to nastolatek, który jest prześladowany przez najbliższe otoczenie i nie do końca akceptuje swoją seksualność. Ucieleśnieniem jego lęków i represji staje się prześladujący go potwór.

 

Między

 

Zupełnie innych wrażeń dostarczą Wam nasze kolejne propozycje, czyli o dużej dawce mniej lub bardziej zamierzonego humoru. Prowadzi tu przede wszystkim "Drink Me", czyli krwawy, absurdalny erotyk. Wampiry, sztuczna krew, dużo męskiej nagości, żenujące aktorstwo i fatalny scenariusz - to wszystko czyni go daniem idealnym dla prawdziwych koneserów złego smaku.

 

Drink Me

 

Równie krwawą, choć bardziej przemyślaną i obliczoną na szokowanie propozycją jest "Otto, czyli niech żyją umarlaki" - jedyny w naszej kolekcji przedstawiciel gatunku queercore. Historia o młodym zombie podszyta jest silną punkowo-pornograficzną krytyką społeczeństwa. Najgłośniejszy film kontrowersyjnego reżysera Bruce'a LaBruce'a. (Uwaga: film wyłącznie dla widzów dorosłych - scena krwawej masakry i dosłowne ukazanie seksu)

 

Otto

 

I na koniec czysto halloweenowa rozrywka w postaci filmu "Remington i klątwa zombadingów", czyli połączenia horroru i komedii prosto z Filipin. Seria tajemniczych morderstw, zmarli powstający z grobów i klątwa zmieniająca największego homofoba w geja - w tym filmie przejdzie dosłownie wszystko.

 

Remington